
Amiga Forever 2008 – kompletna recenzja.
niedziela, 8 czerwiec, 2008Nadszedł moment, na który czekały amigowe nerdy całego świata. Firma Cloanto Italia wypuściła na rynek kolejną odsłonę Amiga Forever. Ci, którzy w ciągu ostatniej dekady mieli do czynienia z komputerami Amiga, wiedzą o czym mowa. Ci zaś, którzy o Amiga Forever nie słyszeli… Cóż, zakładam, że skoro wolą odwiedzić tę stronę zamiast oglądać Naruto, to zasługują na krótką eksplikację.
Amiga Forever to wydawany od 1997 roku zestaw programów, pozwalających na emulację komputerów z rodziny Amiga – począwszy od poczciwej Pięćsetki, a skończywszy na potężnej Amidze 4000 – w oparciu o open-source’owy emulator WinUAE i legalne, licencjonowane oprogramowanie Kickstart (w postaci zrzutów ROMu) i Workbench (czyli AmigaOS). Jako że ostatni komputer Amiga wyprodukowany przez Commodore zszedł z linii montażowej w 1994 roku, coraz mniej tych maszyn pozostaje na chodzie. Amiga to jednak gatunek, któremu oddani wielbiciele nie pozwolą na wymarcie. Nawet dzisiaj produkowane są urządzenia zgodne z klasyczną Amigą, takie jak Minimig, które jednak będąc drogimi (cena od 150 EUR wzwyż) i wymagając samodzielnej instalacji ROMu z legalnym Kickstartem, który też kosztuje, są raczej rozwiązaniem dla najbardziej entuzjastycznych elektroników. Dla pozostałej masy ludzi, którzy nie mieli w życiu lutownicy w ręce, lub po prostu nie mają miejsca na nowy mebel (wiem coś o tym), przeznaczona jest Amiga Forever. Jakie zmiany przyniosła najnowsza wersja? Vincent Greene sprawdził i pieczołowicie spisał.

Pierwsze wrażenie
Amiga Forever 2008 wydana została w trzech wariantach:
Value Edition – Dostępny tylko w dystrybucji elektronicznej jako plik instalacyjny Windows. Zawiera Kickstart i Workbench w wersjach 1.3 i 3.X, oraz preinstalowane pięćdziesiąt gier i pięćdziesiąt produkcji demoscenowych.
Plus Edition – Dostępny tylko w dystrybucji elektronicznej jako obraz CD .iso. Zawiera Kickstart i Workbench we wszystkich „klasycznych” wersjach, od 1.0 do 3.X, po ponad setce gier i dem, oraz emulatory dla różnych platform, narzędzia i KX Light.
Premium Edition – Pudełkowy zestaw składający się z CD z tą samą zawartością, co edycja Plus, uzupełniony o dwie płyty DVD, dokumentujące historię komputerów Amiga. Nie trzeba czekać na przesyłkę – obraz .iso można ściągnąć od razu. Właśnie ten ostatni wariant miałem okazję testować.
Na pierwszy rzut oka Amiga Forever 2008 nie zaskakuje formą. Okładka pudełka i płyty wciąż te same, zmienił się tylko numerek. Jednak po uruchomieniu płyty z programem widać od razu, że przez ostatnie dwa lata w Cloanto nie próżnowali. Nowe menu – tzw. Amiga Forever Player, czyli uruchamiarka do gier i programów, wygląda zupełnie inaczej, estetyką nawiązując do Windows Vista. Rubryka rating, widoczna na każdej liście gier, programów, demek i konfiguracji emulatora, przywodzi na myśl iTunes – jednak ściąganie treści nadal następuje za pośrednictwem strony internetowej amigaforever.com. W menu widnieją pozycje wskazujące na to, że w przyszłości możliwe będzie pobieranie gier, dem i skórek do launchera w sposób automatyczny. Jest też Software Director – znane z poprzedniej wersji narzędzie pozwalające na proste pobieranie i instalację aktualizacji dla każdego z elementów – od pliku .rom, po cały emulator. Trudno się oprzeć wrażeniu, że wszystkie te wizualne gadżety spowalniają pracę emulatora – jednak po kontakcie z pomocą techniczną dowiedziałem się, że wystarczy pobrać najnowszą aktualizację, by móc wyłączyć efekty cienia i przezroczystości. Głupio mi było kontaktować się z pomocą pierwszego dnia używania programu, tym bardziej, że później dowiedziałem się, że wszystko o co pytałem jest w FAQ. Pocieszam się tym, że miałem okazję już na wstępie przekonać się, że pomoc techniczna Cloanto na pytania odpowiada szybko i, co najważniejsze, ich rozwiązania działają.
Something for the Gamer.
Statystyczny weteran Amigi zapytany, z czym kojarzą mu się złote lata Commodore, odpowie: Z grami. Nie bez powodu – komputery Amiga od początku znane były z niespotykanych przedtem u komputerów tej klasy możliwości multimedialnych. Podczas, gdy IBM PC mógł w najlepszym przypadku wyświetlić szesnaście kolorów i popipczyć brzęczykiem, a Macintosh, chociaż z dźwiękiem radził sobie lepiej, grafikę miał monochromatyczną i bez szaleństw w animacji, Amiga ze swoimi specjalizowanymi układami, które uwalniały procesor od mozołu przetwarzania dźwięku i obrazu, stała się w swoim czasie doskonałą maszyną domowej rozrywki.
Amiga Forever zawiera ponad setkę preinstalowanych gier i przypisanych do każdej z nich konfiguracji emulatora. Wszyscy autorzy gier dołączonych do Amiga Forever – niezależnie od tego, czy chodzi o amatorski klon Dr. Mario, czy o słynną i uzależniającą Pacmanię – wyrazili zgodę na ich opublikowanie w zestawie. Wiele innych gier, takich jak It Came From The Desert czy BC Kid udostępnione zostały legalnie na stronach swoich dawnych wydawców i w internetowych muzeach gier.
Emulator doskonale radzi sobie z platformówkami, nie tylko tymi wbudowanymi. Przy pomocy załączonego oprogramowania można zgrać i przenieść obrazy dyskietek z Amigi do komputera-hosta, można także pobawić się i podłączyć do portu równoległego zewnętrzną stację dyskietek od Amigi w trybie tylko do odczytu, lub zakupić kontroler CatWeasel – narzędzia te są o tyle przydatne dla retrograczy, że stacje dyskietek PC nie czytają i nigdy nie będą czytać dyskietek amigowych. New Zealand Story, Fantastic Dizzy, Super Frog i inne gry, w których występuje przesuwające się za i przed bohaterem tło i pierwszy plan, działają bardzo płynnie, podobnie jak gry wyścigowe w pseudotrójwymiarze, np. Jaguar XJ220 czy Lotus Trilogy. Przygodówki typu point-and-click też nie robią na WinUAE wrażenia. Wszystkie gry oparte o sprajty i boby (małe i duże ruchome płaszczyzny bitmapowe z przezroczystymi obszarami) śmigają nie do odróżnienia od rasowej Amigi. Zgrzyty pojawiają się dopiero przy grach przeznaczonych na platformę Amiga CD32, które oprócz sprajtów, wykorzystują także pełnoekranową animację i dźwięk odtwarzany ze ścieżek audio CD. Z powodu zacinających się na przemian obrazu i dźwięku nie byłem w stanie grać w Microcosm, a działający jak złoto przy statycznych obrazkach leksykon Insight Technology podczas odtwarzania materiałów video po prostu się zawieszał. WinUAE nie odtworzy też w tej chwili płyty Video ani Audio CD. Jest to zrozumiałe, ponieważ Amiga CD32 wykorzystuje swój napęd CD ROM inaczej, niż komputer PC. Ponadto do odtwarzania VCD potrzebna byłaby emulacja bardzo rzadkiego i bardzo drogiego modułu Full Motion Video. I ponadto – czy ktoś w ogóle słuchał płyt na Amidze CD32?
Do gier wymagających myszy wystarczy ta podłączona do komputera-hosta. WinUAE emuluje urządzenia wskazujące bezbłędnie i bez zauważalnych opóźnień. Bez problemu obsłuży też każdy kontroler gier, który działa pod Windows, pozwalając na konfigurację każdego przycisku z osobna. Może to być nieco uciążliwe przy grach na CD32, które zostały zaprojektowane z myślą o posiadających więcej przycisków dżojpadach, dlatego liczę, że w przyszłości będzie możliwe skonfigurowanie kontrolera poprzez kalibrację. Dobrze skonfigurowany padzik zapewnia bowiem o wiele lepszą zabawę, niż klawisze kursora zmapowane do osi i przycisków amigowego kontrolera.
Something for the User.
Większość komputerów Amiga nie zyskała zastosowania w pracach biurowych, chociaż miała do tego wszelkie predyspozycje. Przez lata powstały tuziny automatów bazodanowych SQL, edytorów tekstu i arkuszy kalkulacyjnych – niektóre z nich zgodne z Microsoft Office, Works czy Lotus 1-2-3. Firmy jednak nie widziały sensu w kupowaniu swoim pracownikom komputerów, w których najwięcej kosztują możliwości multimedialne – bardziej opłacalne były proste IBM PC, którym wystarczył monochromatyczny tryb tekstowy po 80 znaków w 20 wierszach. Do sporządzania listy płac – jak znalazł.
Mimo potencjału maszyny roboczej, to właśnie programy graficzne i muzyczne przyciągnęły ku Amidze najwięcej produktywnych użytkowników – były na tyle dobre, że jeszcze w późnych latach dziewięćdziesiątych można było spotkać Amigę 3000 lub 4000 w stacjach telewizyjnych. WinUAE emuluje sprzętowy filtr szumów Amigi, jest też w stanie samodzielnie interpolować sygnał dźwiękowy według kilku algorytmów. Amiga nigdy jeszcze nie brzmiała tak dobrze. Nieco gorzej jest z emulacją MIDI – z powodu różnicy napięć, nie ma możliwości podłączenia sprzętu muzycznego przeznaczonego dla Amigi do PC. Obecnie Amiga Forever emuluje jedynie wyjście MIDI, przekierowując sygnał do karty dźwiękowej komputera-hosta. Czyni to programy obsługujące ten standard jedynie w połowie przydatnymi pod emulatorem. Ci jednak, którzy mieli przed laty swój ulubiony sound tracker, ale nie mieli go na czym uruchomić, teraz będą mogli raz jeszcze zasiąść do klawiatury najlepszego syntezatora lat osiemdziesiątych.
Nie można też nie wspomnieć o stanowiącym część Amiga Forever 2008 Plus i Premium programu graficznego Cloanto Personal Paint 7.1. Chociaż jego interfejs użytkownika przywodzi na myśl Deluxe Paint, jego możliwości graficzne i kompatybilność znacznie przewyższają pierwowzór. Napisane specjalnie dla potrzeb emulacji biblioteki umożliwiają bezpośredni dostęp emulowanej Amigi do karty graficznej komputera-hosta – dzięki temu Workbench i Personal Paint mają dostęp do każdego trybu graficznego, obsługiwanego przez daną kartę. Personal Paint pozwala na odczyt i zapis plików graficznych specyficznych dla wielu różnych platform: iff/ilbm, png, gif, bmp (OS/2 i Windows), pcx, acbm, crypt, pbm, tim, jpeg, Photo CD, PCD-OV, ikony Workbencha, DType i Plasma. Umożliwia też animację, renderuje wielokolorowe, animowane napisy, liczne efekty wypełnień i filtry. Ci, którzy korzystali kiedyś z Deluxe Paint, z pewnością odnajdą się w Personal Paint, który podobnie oparty jest na palecie (od 2 do 256 kolorów), gdzie obszary w kolorze tła są jednocześnie przezroczyste i wszystkie kolory są pod kontrolą użytkownika. Jako ćpun amigowej grafiki jestem skłonny z całą odpowiedzialnością przyznać, że Cloanto Personal Paint to najlepszy program na tę platformę.
Ludzie z Cloanto zadbali o to, by oprócz obrazu i dźwięku, Amiga Forever dostarczyła nam tych samych wrażeń w powszednim użytku, co wysokiej klasy sprzętowa Amiga. Dlatego Workbench 3.X (konfiguracja nazwana tak z przyczyn prawnych, łącząca w sobie cechy różnych wersji AmigaOS 3) posiada wbudowane biblioteki MUI i elementy Magic Workbench, takie jak kolorowe, „świecące” ikonki, konfigurowalne gadżety, oraz bardzo ułatwiający pracę pasek skrótów ToolManager. Załączone wieloplatformowe oprogramowanie Amiga Explorer pozwala na połączenie Windows PC z Amigą za pośrednictwem kabla szeregowego – jest też możliwe połączenie dwóch Amig: emulowanej i sprzętowej. DirDiff, także w pełnej wersji, umożliwia porównywanie i synchronizację katalogów, zaś DirectoryOpus 5.5 jest potężnym menedżerem plików i dysków. Można też w wolnej chwili cieszyć się internetem i muzyką, niewychodząc z WinUAE, dzięki wbudowanej przeglądarce AWeb oraz AmigaAmp – amigowemu odtwarzaczowi MP3. Aż nie chce się wracać do Windows.
Something for the Soul.
Amiga to więcej, niż komputer. Amiga to pokaźny kawałek historii informatyki i rozrywki elektronicznej, cyfrowej sztuki, a dla niektórych – także styl życia.
Z myślą o tych, którzy chcieliby zgłębić historię tych maszyn, Cloanto do wariantów od Plus wzwyż dołączają także galerię fotografii dokumentujących początkowe projekty Amigi (znanej pierwotnie jako Lorraine na cześć żony Jay’a Minera, „ojca” Amigi), możemy wśród nich znaleźć kompletny numer magazynu Byte z sierpnia 1985 roku, w którym tematem z pierwszej strony była recenzja absolutnej nowości – komputera Amiga 1000. Możemy zapoznać się z pierwotnym patentem i schematami komputera. W galerii znajdziemy też pliki MP3 z wywiadami i prezentacjami twórców Amiga Forever i WinUAE – zasługują one na szczególną uwagę, ponieważ pokazują, ile gimnastyki wymagało od nich zdobycie wszystkich licencji i pozwoleń, niezbędnych do stworzenia w pełni legalnego emulatora Amigi. W wersji Premium na dwóch płytach DVD oprócz tego obejrzeć możemy wzruszający film z premiery komputera, zwiedzić siedzibę firmy, posłuchać wywiadów z twórcami Amigi. Na płycie DVD znajduje się także kompletny, wyprodukowany przez Dave’a Haynie amatorski dokument Deathbed Vigil (dosłownie: czuwanie przy łożu śmierci), ukazujący ostatnie dni Commodore International, dekadenckie pożegnalne ognisko byłych pracowników, odkrywający niektóre sekrety planowanych projektów, a także starający się przeanalizować przyczyny upadku firmy.
Możliwe, że najciekawszą częścią programu artystycznego Amiga Forever 2008 jest kolekcja ponad stu dem, czyli programów stworzonych na Amigę przez jej entuzjastów, mających tylko jeden cel: zaprezentować możliwości zarówno komputera, jak i programistów, grafików i muzyków na różnego rodzaju zjazdach tzw. demosceny. Nie można bowiem zapominać, że Amiga zgromadziła wokół siebie kult, który przejawia się do dziś w formie zapierających dech w piersiach dem, które wykorzystując ją aż po ostatni bajt pamięci i ostatni kiloflop mocy obliczeniowej procesora przy użyciu niespotykanych w grach sztuczek programistycznych dowodzą, że ten komputer stać jeszcze na wiele.
Działa też na Maku.
Wiemy już, co oferuje Amiga Forever 2008 posiadaczom Windows PC. Co jednak z użytkownikami pozostałych platform?
Twórcy pakietu postarali się przyciągnąć klientów także spoza grona użytkowników Windows, umieszczając na płycie emulatory dla Linuksa i Mac OS. Niestety, wygodny launcher nie pojawia się w tych wersjach. Jako że używając Linuksa w przeszłości nabawiłem się siwych włosów, wieloplatformową emulację testowałem jedynie na moim iMacu G3 600 MHz. Makowy emulator E-UAE, mający postać uniwersalnego pliku binarnego dla OSX, rozczarowuje, i to nie tylko ze względu na ślamazarną pracę – tę da się wytłumaczyć niskim, jak na dzisiejsze czasy, powerem mojego PowerPC i nie mam do nikogo o to żalu. Rozczarowuje to, że E-UAE nie posiada nawet jednej ósmej możliwości konfiguracji WinUAE, nie da się (lub jest bardzo trudno, nie wnikałem) włączyć trybu pełnoekranowego, bez względu też na to, jaką gotową konfigurację otworzę, zawsze włącza się ta sama, z Amiga OS 3.X.
Honor Amiga Forever jako bytu ponadplatformowego ratuje KX Light – znajdująca się na płycie w wersji Plus i Premium okrojona dystrybucja Knoppiksa, dedykowana emulacji Amigi. Aby go użyć, wszystko, czego trzeba, to PC z procesorem x86 i stacją CD, z której jest w stanie butować. Po uruchomieniu komputera z płyty uzyskujemy dostęp do środowiska 3.X wraz ze wszystkimi dostarczanymi programami. Co najciekawsze – KX Light można także zainstalować na dysku, tak, aby nawet bez płyty w napędzie komputer butował do poczciwego Workbencha. Jeżeli więc nadal trzymasz swój stary PC, którego żal Ci wyrzucić, bo nie jest aż tak stary, możesz go zamienić w swoją własną Amigę – różnica między emulacją a prawdziwym sprzętem, poza obsługą dyskietek i MIDI, jest nie do zauważenia.
Podsumo.
Gdy spojrzeć na całość zestawu Amiga Forever 2008, widać, że twórcy włożyli w niego niewyobrażalnie wiele pracy. Złożyć tyle elementów w jedną całość za pozwoleniem autorów każdego z nich i zgrać tak, aby wszystko to na raz działało, jest nie lada wyzwaniem. Nie ukrywajmy – Amiga Forever jest ostatecznym maksimum, jeżeli chodzi o emulację komputerów z rodziny Amiga, przynajmniej pod Windows. Dopóki nie znajdzie się dla niej godna, sprzętowa następczyni (na jaką zapowiada się np. NATAMI), mówiąc o Amiga Forever nie ma sensu rozgraniczać między „prawdziwą” a „emulowaną” Amigą. Jedynymi osobami, którym Amiga Forever 2008 na niewiele się zda, są ci, którzy posiadają już poprzednią edycję, a używają jej wyłącznie do emulacji swoich ulubionych programów, oraz ludzie, którym zależy tylko na grach i tytułach multimedialnych z CD32 – tym ostatnim bardziej wyjdzie na zdrowie kupienie sobie sprzętowej wersji tej konsoli. Wszytkim innym, którzy mieli styczność z komputerami Amiga w przeszłości, Amiga Forever 2008 pozwoli na nowo przeżyć swoje ulubione gry, znów tworzyć w swoich ulubionych programach graficznych, oraz dowiedzieć się więcej o swoim starym komputerze i jego twórcach.
Końcowa Ocena: 9 na 11 Jamniczków Zombie
![]()
dużo licencjonowanego oprogramowania; dużo gier; bardziej intuicyjny interfejs; możliwość uruchamiania obrazów dyskietek ADF z poziomu powłoki Windows; wsparcie techniczne; dużo nowych materiałów dodatkowych; prostota użycia w porównaniu z gołym WinUAE; trzy opcje cenowe; niska cena w porównaniu ze sprzętowymi Amigami, które emuluje; częste aktualizacje; zgodność z trybami graficznymi PC; możliwość zainstalowania KX Light i używania PC jak Amigi od momentu uruchomienia.
emulacja CD32 i CDTV wciąż wymagają dopracowania; brak możliwości kalibracji dżojstika/dżojpada; nieco niefortunnie dobrane tryby graficzne w domyślnych konfiguracjach; nawet gdy używało się wersji 2006, do nowej trzeba się “dotrzeć”; słaba emulacja na Maku.
Info
Testowana wersja: 2008.0.8.0
Producent: Cloanto Italia srl
Strona domowa: www.amigaforever.com
Cena: 29.95 EUR – 49,95 EUR
Wymagania systemowe:
OS: Windows 2000, Windows XP, Windows Server 2003, Windows Vista, Windows Server 2008, Mac OSX, GNU/Linux
CPU: 750 MHz (zalecane 1 GHz)
RAM: 256 MB (zalecane 512 MB)
Wolne miejsce na dysku: 60 MB
Wersja DirectX: 8.0











