Japończycy potrafią zaskakiwać. Masowe ataki padaczkowe u dzieci oglądających bajkę o kieszonkowych potworkach, filmy rysunkowe z dziewczynkami chędożonymi przez mątwy i Pearl Harbor – teraz do tej zaszczytnej Galerii Chwały dołącza gra Infinite Puchi Puchi wydana na Wii.
Gra jest wdzięcznym kontynuatorem kieszonkowej zabawki Puchi Puchi, służącej do symulacji pękania bąbelków babulrapu.
Potwierdza się teoria Vincenta Greene, iż Nintendo Wii to po prostu kopnięty SNES dla kopniętych ludzi.
![]()





